Drugim emocjonalnym nastawieniem jest lęk przed oceną.
Sam jesteś klientem i zapewne zdajesz sobie sprawę (a jeśli nie to źle), jak ważne jest czuć się bezpiecznym
i akceptowanym. Poczytasz klasyków psychologii to zrozumiesz, jak odbywa się ten proces. Dlatego do minimum musisz ograniczyć
ocenianie klienta. Jeśli już musisz to zrobić, skorzystaj z konwersji swoich wypowiedzi tak, żeby pozbyć się emocjonalnych naleciałości.
Przy formułowaniu komunikatu:
oceniaj czyny, a nie osoby – akceptujemy osobę, nie akceptujemy złych czynów
dostrzegaj i podkreślaj plusy, pokazując jednocześnie minusy
unikaj fraz: „Ty zawsze” – określ konkretnie tu i teraz
mów o swoich uczuciach: „Odniosłem wrażenie”, „Poczułem się” itp.
używaj jednoznacznych określeń, które nie mają podwójnych znaczeń
mówienie metaforami bywa prostsze, ale nie zawsze są poprawnie zrozumiane
Przykład:
ŹLE: „Ty zawsze się spóźniasz”
DOBRZE: „Wczoraj, kiedy umówiliśmy się do mojej mamy, nie przyszedłeś punktualnie. Poczułem się lekceważony i ignorowany. To nie jest przyjemne uczuci
żebyś dołożył wszelkich starań, żeby sytuacja nie powtórzyła się.”